ziołowe kosmetyki - DIY

Projekt „Borowina”.

31/08/2013
P1210173 (640x361)

Od kilku tygodni zajmuję się projektem „Borowina”. Jego  jest oczyszczenie borowinowego błota, by zdatne było do picia, przemywania oczu i skóry. Oczyszczona borowina powstaje w procesie destylacji.

Zastanawiam się cały wieczór, jak przedstawić Wam zalety oczyszczonej borowiny. Przeszukuję internet – wiadomości o produkcie niewiele na polskich stronach, na angielskich jeszcze mniej, a czytanie cyrylicy mam wciąż nieopanowane. Szukam i szukam, aż oczy zaczynają mnie piec i boleć. Koniec na dzisiaj? Do głowy przychodzi mi świetny plan: kompres na oczy z oczyszczonej borowiny. Moczę kosmetyczne kółeczka i przykładam na powieki. Momentalna ulga, działanie natychmiastowe. Zostawiam kompres  jeszcze na kilka minut, by zintensyfikować działanie preparatu.

Borowina to coś w rodzaju archaicznego kompostu. Szczątki  materii organicznej,  które uległy rozkładowi wieki temu, w szczególnych warunkach. Te szczególne warunki to kwaśne środowisko i bogactwo minerałów z wód morskich. Dzięki nim rozkładająca się materia nie zgniła bezużytecznie, a zmieniła się w naturalny ekstrakt zdrowotnych substancji. Jeśli lubicie, kiedy rzeczy nazywa się po imieniu – to proszę bardzo, oto lista składników wyodrębnionych z borowiny: żywice, kwasy tłuszczowe, sterole, woski, kumarynowce, fenolokwasy, polifenole, terpeny, węglowodory, lignany, kwasy humusowe (zespół związków), sole mineralne, wiązki sterydowe i stylbenowe. Nie jest to lista kompletna. Część związków zawartych w borowinowym „czarnym złocie” jest wciąż zagadką – wiedza na jej temat oparta jest na badaniach z I poł. XX wieku.

Moje oczy czują się już znakomicie: odświeżone, jak po regenerującym śnie. To tylko próbka możliwości oczyszczonej borowiny –  na blogu Luskiewnik jedna z czytelniczek opisała swoją historię – ciężką chorobę wzroku, poprawę po zastosowaniu wyciągu z borowiny i, niestety, nawrót choroby po wycofaniu preparatu z aptek. (wpis w komentarzach). Pani Wioletta stosowała dostępny do niedawna w aptekach Fibs , o którym ulotka informacyjna mówi:

 

skład:destylat z borowiny limanu,

kategoria: przeciwnowotworowe i immunostymulujące działanie:przeciwzapalnie, przyspiesza procesy regeneracji, pobudza odporność

wskazania: Wspomagająco w chorobach zapalnych oczu oraz w innych przewlekłych schorzeniach zapalnych i zaburzeniach odporności manifestujących się nawracającymi infekcjami bakteryjnymi.

http://www.doz.pl/leki/p4576-Fibs

Historię powstania preparatu opisał obszernie dr H. Różański na swoim blogu. Link jest tutaj.

Preparat Fibs sprzedawano w ampułkach z przeznaczeniem do robienia zastrzyków. Lek nie jest już dostępny w sprzedaży w Polsce. Ciągle jednak mamy nieograniczony dostęp do borowiny.

Tradycyjne zastosowanie borowiny to okłady i kąpiele. Zabiegi popularne w SPA i sanatoriach. Nie ma powodu, by kuracji borowinowej nie przeprowadzić w domu: wystarczy borowinę kupić, zmieszać z wodą, zagrzać. Zastosować jako okład albo kąpiel. Wiele aktywnych składników przeniknie przez skórę.

 

Co jednak, kiedy ktoś nie ma ochoty się ubłocić? Co, jeśli ktoś chciałby borowinę pić? O ile okłady i kąpiele w błocie brzmią całkiem fajnie, to borowina tylko na zdjęciu wygląda jak apetyczna polewa czekoladowa. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś ją ze smakiem zajada. Skąd pomysł, by pić  borowinę? Cytat z blogu Luskiewnik:

Wodno-alkoholowe i wodne ekstrakty z borowiny 1:3 i 1:5 stosowałem doustnie w dawce 10-15 ml 2 razy dziennie. Pobudzają one układ odpornościowy za pośrednictwem systemu GALT, działają przeciwgrzybiczo i antybakteryjnie w przewodzie pokarmowym. Poprawiają samopoczucie, wzmacniają fizycznie. Pobudzają perystaltykę przewodu pokarmowego.

Destylat borowinowy jest czysty jak łza. Ma smak specyficzny, jednak całkiem przyjemny. Tak smakują prehistoryczne humusy z bitumami, doprawione szczyptą terpenów. Destylat  powstaje w następujący sposób: borowina skrapiana jest 70% alkoholem, mieszana z wodą w proporcji 1 część suchej masy na 5 części wody, następnie czarny płyn trafia do aparatury do destylacji. Para wodna unosi się nad błotem, porywając ze sobą lotne substancje. Po kilkudziesięciu minutach około połowa płynu zostaje odparowana, skroplona i zamknięta w butelce.

Picie oczyszczonej borowiny zalecane jest głowie w przypadku obniżenia odporności oraz w chorobach oczu. Najlepiej pić borowinę na czczo.

Składniki borowiny, szczególnie kwasy i kumarynowce, świetnie działają na skórę – stosuję ją zamiast toniku czy płynu micelarnego. Doskonale usuwa zabrudzenia, odświeża, uszczelnia naczynka, goi podrażnienia. Kto wie, może nawet stymuluje produkcję kolagenu – borowina ma zdolność aktywizowania tkanki łącznej.

Oczyszczona borowina to również świetny składnik kosmetyków – domowego mydła, kremów i szamponu. Stosowana na skórę głowy reguluje pracę gruczołów łojowych i pobudza cebulki włosowe.

Borowinę do domowego użytku najlepiej kupić w uzdrowisku – np. w Kołobrzegu worek 20 kg kosztuje 24 zł. z dostawą 61zł. W sieci aptek DOZ zapłacimy 49 zł za wiadro 15 kg, bez kosztów przesyłki.

 

 

Zobacz również

  • http://green-clear-mind.blogspot.com/ Druidka

    hej :) oczywiście przez Ciebie zastanawia mnie czy destylat borowinowy nie był by skutecznym remedium na moje okrostkowane plecy – do maja muszą być piękne.. Jak myślisz…czy destylacja prowadzona przez skroplenie destylatu z podgrzewanej cieczy z borowiną jest tym samym co przepuszczanie przez borowinę tylko pary (wytworzonej w osobnym naczyniu z wodą) i skroplenie tejże. Czy w ogóle ta druga opcja jest możliwa (chodzi mi o to czy gęstość borowiny nie jest zbyt wysoka – tak by nie przepuścić przez siebie pary)?
    I ostatnie…w doz maja borowinę z Sulphur – nadaje się taka?:D
    Wybacz ilość pytań..:D Ale inspirujące mnie tematy drążą mi dziurę w brzuchu 😛

    • http://www.herbiness.com/ Inez Herbiness

      Fajny pomysł, jednak para nie zadziała nic a nic. Mój pomysł to: zroś wódką borowinę, po 30 min wymieszaj z wodą i pogotuj 30 minut, pod przykryciem i odstaw na noc. Odsącz maksymalnie wodę, będzie czarna.Po prostu ją wyduś jakoś z tego błota. Wodę puść przez aparaturę i gotowe. Daj znać jak poszło. Do destylatu dodaj kwasu salicylowego, będzie borowinowy tonik salicylowy łał! (może być inny kwas)

      • http://green-clear-mind.blogspot.com/ Druidka

        Dziękuję Ci wielce…ta rada to dla mnie złoto :) Jak kupię borowinkę i przepuszczę to dam Ci znać jak efekty :) Czy w ogóle mi to wyjdzie xD Kwasu salicylowego nie mam, ale mam inny to inny wrzucę :) chyba ze kwas acetylosalicylowy czyli nasza aspiryna może posłużyć jako zastępstwo salicylowego (którego swoja drogą moja skóra lubi :))

  • lesgo58

    Jeszcze jedno pytanie. W jakich warunkach przechowywać? I jak długo można przechowywać?

    • http://www.herbiness.com/ Inez Herbiness

      Destylat ma być 1 do 5, dlatego takie proporcje borowiny i wody. Trochę wilgoci jest też w samej borowinie, więc 5 litrów na kilogram to nawet za dużo, 4,5 litra będzie lepiej. Na kilogram 100ml alkoholu.

      Nie da rady oddestylować całej wody, ponieważ borowina chętnie się przypala.

      Przechowywać najlepiej w lodówce, a zapas zamrozić.Można te zakonserwować, zależnie od zastosowania: chlorkiem magnezu, alkoholem, olejkami, ksylitolem itp.

      • lesgo58

        Ja mam destylator w płaszczu wodnym więc nie będę miał problemu z oddestylowaniem większej ilości. Myślałem, że są jakieś inne przeciwwskazania do bardziej dogłębnego oddestylowania.
        Jeszcze jedno – długość maceracji. Czy destylować od razu, czy jednak trochę pomacerować.?
        Co do przechowywania – ten co mi przysłałaś z 20.12 mogę uznać, że jest stracony? Słał w temp ok. 12-15*C. A dopiero teraz miałem zamiar go użyć.

  • lesgo58

    Cześć.
    Mam pytanie dotyczące destylacji. Przyjmując proporcje 1kg borowiny + 5 kg wody ile alkoholu używamy do wstępnego skroplenia borowiny? Czy tak zrobioną mieszankę poddajemy wstępnej maceracji (jeśli tak – to jak długo) i dopiero później destylujemy? Czy destylujemy od razu po wymieszaniu? Następne pytanie – nie oddestylowujesz wszystkiego? Tylko połowę płynu?
    lesgo58

  • dd

    Witam

    świetny blog i mnóstwo cennych informacji :) Mam pytanie odnośnie szamponu borowinowego, czy można go zrobić bez destylatu borowiny, a właśnie z taką zlewaną „Wodą borowinową”? Przetrząsnełam internet i nigdzie takiego destylatu nie ma, a w domu nie mam możliwości kombinować aż tak :) A przepis, i cała masa innych, baardzo mi się spodobał :) będę zaglądać regularnie, fajnie, że są takie osoby jak Ty :) z góry dzięki za odpowiedź, pozdrawiam,

    Dd

    • http://www.herbiness.com Inez Herbiness

      Danielo, przyślę Ci tej borowiny na szampon trochę, napisz na gmaila.

  • Zofia

    Witam, a jak zrobic maseczkę do włosów z borowiny?

    • ziołowa Iness

      Zofio, najłatwiejsza maseczka borowinowa: zalej borowinę wodą, poczekaj, aż się ustoi, zlej czarną wodę. Wymieszaj płyn z nasionami lnu – powstanie maseczka lniano borowinowa.

  • Paulina

    trochę jestem laikiem jeśli o to chodzi, ale zainteresował mnie ten temat :p

  • Paulina

    Iness, a taki szklany spiralny destylator by się nadał?

    • ziołowa Iness

      Paulino, masz na myśli spiralną chłodnicę? Tak, nadaje się, pamiętaj o ustawieniu jej pionowo.

  • montly

    Witam Iznez, widze, ze blog swietnie sie rozwija trzymam kciuki za dalszy rozwoj i sukcesy.
    Sprobujesz zrobic taki destylat z borowiny? Brzmi zachecajaco a dla takich laikow jak ja bedzie swietna lekcja do rozpoczeciia wlasnych destylacji.
    Buzka
    a

    • admin

      Dziękuję. Borowinę destyluję już od dłuższego czasu, często o tym piszę i zamieszczam zdjęcia na FB https://www.facebook.com/pages/Herbiness/427751180608059
      Zapraszam na FB,chwilowo to tam dzieje się więcej, niż na blogu – są nawet konkursy! Nagrodami bywa nawet destylat borowinowy :)
      Niedługo wszystko się zmieni, będzie więcej ciekawostek bezpośrednio na blogu. W planie są również filmiki i forum. Trzymajcie kciuki.

      • Ewa

        Inez, tak się zastanawiam, a gdyby borowinę wymieszać z wodą i przesaczyć przez bibułę filtracyjną, to nie byłoby to samo?

        • Ewa

          No to tak: namówiłam kolegę fachowca;) aby przegonił borowinę przez swój zestaw. Wlał za dużo do kolby, wszystko mu chlupnęło przez chłodnice z pierścieniami, wiec się do mnie teraz umiarkowania odzywa;)) Borowinę przebulgotałam z wodą, przefiltrowała,- jest beżowa. Spróbuje go namówić, żeby to mi przegonił, zobaczymy:)

          • ziołowa Iness

            Straszne! Ewo, zadzwoń do mnie, opowiem Ci więcej o tej destylacji. Proporcje itp. Bardzo mi przykro z powodu złego doświadczenia, u mnie było podobnie, plus cała masa potłuczonego szkła…Destylacja borowiny jest specyficzna, ponieważ ona w szczególny sposób przyjmuje temperaturę. W kolbie dzieją się cuda, to domowy wulkan!

          • Ewa

            Chętnie skorzystam Z Twojej wiedzy, puść mi,proszę na fejsie nr telefonu. Swoja drogą szkoda , że w odpowiedziach na posty w blogu nie można zamieszczać zdjęć czytelników, inspirowanych Twoimi pomysłami, chyba że, indolencją techniczna się wykazuję….

          • ziołowa Iness

            To przyślij zdjęcie do mnie na inezrogozinska@gmail.com , zrobię specjalny post do takich rzeczy. Poczytam też o metodzie wklejania plików, to się chyba nazywa „żaba”

  • Dorunia

    Inez – co to znaczy „borowina skraplana jest 70% alkoholem”. Dalszą część procesu rozumię ale tego nie :(

    • admin

      Doruniu, dzięki! miało być skrapiana :)